niedziela, 18 października 2015

Od Axela

Wzruszyłem lekko ramionami, jakoś nie zbyt się tym przejąłem. Przecież i tak mnie to zapewne czeka.
- Najlepiej by było, gdyby pierw zdobyli moje zaufanie, bo skąd możemy wiedzieć, że w tych fortach to jest ich główna kryjówka?
Dziewczyna wzruszyła ramionami i głęboko westchnęła.
- Chyba masz rację, muszę już wracać, widzimy się jutro na komendzie.
- Tak, cześć. - mruknąłem w zamyśleniu.
Gdy dziewczyna zniknęła mi z oczu, wraz z Aleksem również wróciliśmy do domu. [...] 22:15.. czas się zbierać. Założyłem strój na ścigacza i kask.
Wyszedłem z domu zamykając go na klucz. Wsiadłem na motor i pojechałem pod owe forty które były kawałek za miastem.
Kluczyki schowałem do kieszeni, ściągnąłem kask i wszedłem do środka, było tu dość ciemno i mokro. Wtem usłyszałem czyjś głos za sobą, odwróciłem głowę i zobaczyłem jednego z tych z mężczyzn, Młota o ile się nie mylę.
- A myślałem że stchórzysz. - zaśmiał się głośno i przykuł mnie do ściany. - Popełniłeś błąd, że tu przyjechałeś. Idioto. - zaśmiał się ironicznie.
Zaciągnął mnie do jakieś pomieszczenia gdzie była reszta, no i się zaczęło. To wszystko było dziwne, jednak powiedzieli że od dziś jestem jednym z nich.
**Następnego dnia**
Co prawda, skończyłem wczorajszy dzień z podbitym okiem i rozciętą wargą, ale przynajmniej wiem wszystko co powinniśmy.
Wszedłem do gabinetu gdzie był już Rysiek, Lucyna i Taiga.
- Szykuj snajperów na wieczór, jest ich więcej, zgarniamy dzisiaj wieczorem, mają jakąś naradę. - powiedziałem od razu na wejściu.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz