- Najlepiej by było, gdyby pierw zdobyli moje zaufanie, bo skąd możemy wiedzieć, że w tych fortach to jest ich główna kryjówka?
Dziewczyna wzruszyła ramionami i głęboko westchnęła.
- Chyba masz rację, muszę już wracać, widzimy się jutro na komendzie.
- Tak, cześć. - mruknąłem w zamyśleniu.
Gdy dziewczyna zniknęła mi z oczu, wraz z Aleksem również wróciliśmy do domu. [...] 22:15.. czas się zbierać. Założyłem strój na ścigacza i kask.
- A myślałem że stchórzysz. - zaśmiał się głośno i przykuł mnie do ściany. - Popełniłeś błąd, że tu przyjechałeś. Idioto. - zaśmiał się ironicznie.
Zaciągnął mnie do jakieś pomieszczenia gdzie była reszta, no i się zaczęło. To wszystko było dziwne, jednak powiedzieli że od dziś jestem jednym z nich.
**Następnego dnia**
Co prawda, skończyłem wczorajszy dzień z podbitym okiem i rozciętą wargą, ale przynajmniej wiem wszystko co powinniśmy.
Wszedłem do gabinetu gdzie był już Rysiek, Lucyna i Taiga.
- Szykuj snajperów na wieczór, jest ich więcej, zgarniamy dzisiaj wieczorem, mają jakąś naradę. - powiedziałem od razu na wejściu.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz