Uśmiechnąłem się lekko.
- Może poczekajmy z tym, w domu... z ojcem nigdy nie wiadomo, może wlecieć nagle do pokoju pytając czy też słyszeliśmy te koty. - spojrzałem na nią wymownie, dziewczyna się zaśmiała.
- Okey. - uśmiechnęła się lekko.
- Kocham Cię. - szepnąłem po chwili całując ją.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz