- Ale zabawa - zasmialam się cicho patrząc na chłopaka z uśmiechem. Po kilku minutach kiedy wygrzebalismy się z śniegu jeszcze raz pokazał mi jak mam hamować
- Musisz to robić pewnie - uśmiechnął się lekko
- Pierwszy raz mam takie coś na nogach - pokazałam mu język
- To co spróbujemy jeszcze raz na tej górce? Tym razem pojadę obok Ciebie - złapał mnie za rękę a ja jedynie sie usmiechnelam, jechaliśmy obok siebie. Chłopak gładko wyhamował a ja jechalam jeszcze do przodu i dopiero drzewo mnie zatrzymało
- Ej cała jesteś - znalazł się od razu obok mnie a ja zaczęłam się śmiać
- Do końca tygodnia to ogarne - złapałam go za rękę żeby wstać - To co jedziemy jeszcze raz? - zapytałam z uśmiechem
- Po takim bliskim spotkaniu z drzewem dalej chcesz jeździć - przyciągnął mnie do siebie
- No pewnie - zapewnilam - Twarda jestem - Zachichotalam
- Nie wątpię - wymruczal
- Mruczec będziemy w domku teraz idziemy na większą górkę - pokazałam swoje białe ząbki i poprawilam kurtkę dając znać iż jestem gotowa
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz