Teraz wszystko stało się jasne, czemu wtedy tak zareagowała.
- Przykro mi... - szepnąłem. - Ale nie myślmy już o tym. - uśmiechnąłem się lekko, wychyliłem zza stolika i złożyłem na jej ustach krótki pocałunek.
Dziewczyna odwzajemniła gest i wzięła łyk coli. Spojrzałem za okno, było już szarawo, lekko zdziwiony spojrzałem na zegarek w telefonie, 21:03.
- Chyba powinniśmy już wracać, trzeba się jeszcze spakować. - westchnąłem.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz