Usiadlam na łóżku i spojrzałam na niego po czym westchnelam
- Za to że kochasz ryzyko? - zapytałam jedynie
- W pracy nigdy Ci to nie przeszkadza - zauważył
- Axel... Idę spać, martwilam się jak cholera. Zastanów się co kochasz bardziej - wstalam i podeszlam do drzwi
- Nie śpisz ze mną? - Zapytał jakby zaskoczony
- Masz odpoczywać, dobranoc zobaczymy się na śniadaniu
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz