poniedziałek, 26 października 2015

Od Taigi

Złapałam chłopaka za rękę i oparłam głowę o jego ramię. Kątem oka zauważyłam jak wariat wykłada się wygodnie i zasypia
- A to menda - Powiedziałam do Axela - Mi nie dawał spać, a sam teraz śpi w najlepsze - Również ziewnęłam
- Chcesz to też idź, lot potrwa jakieś 4 godziny więc się wyśpisz - Uśmiechnął się do mnie, a ja radośnie i przymknęłam oczy. Poczułam jedynie jak chłopak okrywa mnie kocem, chwilę później już spałam. Obudził mnie dopiero głos jakieś kobiety, która usilnie próbowała mu wcisnąć orzeszki
- Czego pani nie rozumie jak ktoś odmawia? - Burknęłam zaspana

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz