poniedziałek, 26 października 2015

Od Taigi

Spojrzałam na swój telefon i zrobiłam duże oczy
- Jak to możliwe, że już jest ta godzina? - Jęknęłam niezadowolona,
- Dużo czasu spędziłaś na wybieraniu kurtki - Zauważył, a ja mu jedynie przytaknęłam. Wyszliśmy z galerii i udaliśmy się pod mój dom
- Czyli co, do jutra? - Uśmiechnęłam się kiedy podał mi wszystkie torby
- Do jutra - Odwzajemnił gest - Tylko nie bierz za dużo walizek - Na koniec pocałował mnie namiętnie, a ja to odwzajemniłam
- Postaram się - Dodałam wchodząc do domu. Od razu zostałam skarcona przez wariata wzrokiem - No już nie patrz tak na mnie -Podniosłam ręce w geście obronnym - Tak jedziesz ze mną więc się tak nie dąsaj - Pogłaskałam go za uchem i nasypałam karmy, po czym zaczęłam pakowanie się

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz