niedziela, 25 października 2015

Od Taigi

Przechyliłam delikatnie kieliszek, kosztując czerwonego wina, rozmowa toczyła się na luźne tematy, śmiechy chichy, alkohol powoli zaczynał działać, kiedy zawartość butelki już się kończyła, Axel odłożył mój kieliszek i spojrzał na mnie z uśmiechem, a ja niewinnie ugryzłam dolną wargę. Zbliżył się do mnie, a ja złączyłam nasze usta, języki chociaż na początku niewinnie i delikatnie zaczęły się dotykać z czasem zaczęły tańczyć dziki taniec. Poleciałam do tyłu, a on na mnie, mimo to żadne nie przerywało. Jego usta znalazły się na mojej szyi, a ręka na biodru, podobało mi się to i to bardzo, pragnęłam więcej, jednak wiedziałam też, że teraz nie mogę.
- Axel, nie przesadzajmy - Wyszeptałam
- To znaczy? - Spojrzał na mnie
- To znaczy, że kończy się dzisiaj na pocałunkach - Uśmiechnęłam się lekko - I nie martw się o powrót, możesz u mnie spać - Spojrzałam mu w oczy - Mam całkiem duże łóżko

Axel?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz