- Pewnie - skinelam głową, więc po śniadaniu jedziemy na komendę, ja wezmę swój samochód - dokonczylam swoje śniadanie
- I na zakupy
- Trochę mi to zajmie wiesz o tym - zasmialam się sprzątając wszystko
- Mamy czas - odwzajemnil mój gest- W razie czego pójdę do jakieś knajpki
- Ej nie zostawiaj mnie samej - pokazalam mu język - Musisz mi doradzić, a zawsze miałam słabość do butów - westchnelam jednak się usmiechnelam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz