poniedziałek, 26 października 2015

Od Taigi

Wzięłam łyk coli, po czym jedną z frytek umaczałam w sosie. Spojrzałam na Axela, która w kąciku ust miał nieco sosu, przez co wyglądał zabawnie. Wzięłam chusteczkę i wytarłam go uśmiechając się
- Wiesz nieco się martwię - Przyznałam w końcu przygryzając słomkę
- Czym? - Zapytał zaskoczony, zabierając swój napój - Ja nie wiem czy nie zacząć się martwić o swoje konto w banku, jeśli w przyszłości też będziesz robić takie zakupy - Zaśmiał się cicho, nawet Aleks wydawał dźwięk brzmiący do śmiechu. Mimowolnie uśmiechnęłam się
- Chodzi mi o spotkanie z Twoim ojcem - Wyjaśniłam - Jaki on jest? Jest coś czego nie powinnam mówić? Wiesz chce wypaść jak najlepiej - Ponownie przygryzłam słomkę

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz