piątek, 23 października 2015

Od Axela

- Cześć. - uśmiechnąłem się.
Dopiero gdy dziewczyna zniknęła w mieszkaniu i gdy zapaliła światło, wrzuciłem jedynkę i ruszyłem w stronę swojego domu. Wjechałem do garażu i wszedłem do domu. Aleks leżał zmarnowany na kanapie nawet na mnie nie patrząc.
- Ej, panie obrażalski... - powiedziałem idąc w jego stronę. Usiadłem koło niego i zacząłem go głaskać. - No weź, nie gniewaj się. - mruknąłem, ten podniósł głowę i burknął niezadowolony. - Jutro pójdziemy do zoologicznego, wybierzesz sobie coś. - westchnąłem.
Ten zamerdał zwycięsko ogonem, pobiegł do sypialni i za chwilę wrócił z szarpakiem w pysku chcąc abym się z nim pobawił.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz