niedziela, 25 października 2015

Od Taigi

Z uśmiechem usiadłam na miejsce pasażera, a Aleks zasiadł na tylne siedzenie, rozkładając się na niej i ziewając. Tak jak mówiłam po 10 minutach byliśmy pod moim domem. Spojrzałam na chłopaka z lekkim uśmiechem
- Wiesz - Zaczęłam
- Tak?
- Moje urodziny jeszcze się nie skończyły, a mam w domu wino więc może wejdziesz? - Zaproponowałam, trzymając już dłoń na klamce
- Następny raz miał być u mnie - Przypomniał z lekkim uśmiechem
- To następne dwa razy będą u Ciebie - Przewróciłam oczami

Axel?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz