Nie lubiłam takich typów, myślą że mogą wszystko i mogą mieć wszystko. Złapałam go za rękę i usmiechnelam się do niego po czym skinelam głową. Tym razem jazda szła nam dużo lepiej nawet hamowanie było dobre, co prawda straciłam nieco równowagę, ale dzięki Axelowi szybko ją odzyskalam
- I jak?- złapał mnie w pasie uśmiechając się do mnie lekko
- Było świetnie - sciagnelam z nosa gogle, po czym szybko pocalowalam go w usta - Ale wracamy już? - zapytałam
- Myślałem że chcesz jeszcze pojeździć - przejechał kciukiem po moim policzku
- Troszkę mi zimno, nie jestem przyzwyczajona to takiego zimna - zasmialam się lekko, a ten jedynie skinal głową, pomógł mi wszystko odczepic, jeszcze raz zwrocilam uwagę na grupkę chłopaków którzy nam się przyglądali - Axel o co z nimi chodzi? I o co chodziło z tym wypadkiem? - złapałam go za rękę i razem poszliśmy w stronę domu
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz