Spojrzałam na niego nieco smutna, w sumie to chyba nie powinnam była pytać o takie rzeczy, trochę mi głupio, a dla niego zapewne nawet te kilka słów nie było łatwo powiedzieć
- Przykro mi - Złapałam jego dłoń - Oczywiście rozumiem to, nie będę o tym wspominać - Zapewniłam
- A jacy są Twoi rodzice? Nie wspominałaś o nich - Wsadził do ust słomkę
- No cóż - Westchnęłam - Moja mama ciągle mieszka w Hiszpanii, jest rodowitą Hiszpanką, natomiast mój ojciec aktualnie jest chyba we Francji, rozwiedli się kiedy miałam 10 lat, kiedy zabili mi brata - Spojrzałam na kubek w którym znajdowała się cola - Byłam wtedy z nim, odbierał mnie ze szkoły, miałam zajęcia dodatkowe. Trzech typków nasz zatrzymało, było widać, że są z mafii, zaczęli mnie popychać, chcieli pieniędzy. On się wstawił i dostał kulkę, dlatego właśnie wstąpiłam do policji i dlatego tak bardzo nie mogłam wtedy zrozumieć dlaczego uratowałeś tamtego kolesia - Kiedy skończyłam spojrzałam na niego
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz