Po przeswietleniu chcieli mnie zostawić w szpitalu na co się po prostu nie zgodziłam
- W takim razie damy pani kilka dni zwolnienia, zapiszemy masc i tabletki przeciwbólowe, w razie potrzeby proszę się do nas zgłosić- wyjaśnił mi wszystko a ja skinelam głową na znak iż rozumiem. Zabandazowali mnie i pozwolili wyjść. Axel od razu wstał i podszedł do mnie
- I jak?- zapytał od razu
- Mam kilka dni posiedzieć w domu, uważać na siebie i takie tam bzdury- wzruszylam jedynie ramionami - Ciekawe jak mam siedzieć całymi dniami jak prowadzę aktywny tryb życia - mruknelam sama do siebie - Wiesz że nie musiales? Samo by przeszło - zwróciłam się do chłopaka - Ależ oczywiście, jak wszystko, masz szczęście że nie są połamane - Otwarł przede mną drzwi a ja wyszłam wolnym krokiem
- Mówię Ci że to nic takiego - chwycilam się za bok - Lekarze też stwierdzili że mogę iść do domu
Axel?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz