piątek, 30 października 2015

Od Axela

- Rekreacyjnie, dla zabawy owszem. - odpowiedziałem.
Pomogłem ojcu posprzątać po czym razem z Taigą wyszliśmy z domu.
- Gdzie idziemy? - spytała.
- Niespodzianka. - uśmiechnąłem się lekko.
Doszliśmy do miejsca, gdzie stał już gotowy helikopter i pan, który miał nas dowieźć w dane miejsce.

Dziewczyna spojrzała na mnie lekko zaskoczona. Zajęliśmy tylne siedzenia i wzbiliśmy się w powietrze. Po kilku minutach byliśmy u celu, mężczyzna zgasił silnik (?)
- 5-10 minut i wracamy. - powiedziałem.
- Nie ma problemu, zaczekam. - uśmiechnął się miło.
Tai miała związane oczy chustą, doprowadziłem ją na bezpieczną odległość od krawędzi i odwiązałem jej chustę aby mogła zobaczyć te piękne widoki.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz