Po wejściu po schodach i przejściu korytarzem, doszliśmy do mojego starego pokoju.
- Ma 36 lat, jak się wydaje na kosmetyki to wiesz... - westchnąłem opierając się o futrynę okna, chowając ręce do kieszeni i wbijając wzrok w ośnieżone góry na których było widać ludzi.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz