Po kilkunastu minutach ja pojechałem na komendę, a Taiga do swojej siedziby. Jakoś mi się udało przekonać kogo trzeba, ruszyłem w stronę galerii gdzie byliśmy umówieni z dziewczyną, dotarła już po kilku minutach.
- I jak? - spytałem.
- Załatwione. - uśmiechnęła się.
- No to fajnie. - odwzajemniłem gest, złapałem ją za rękę i weszliśmy do środka, Aleks szedł grzecznie koło nas.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz