poniedziałek, 26 października 2015

Od Axela

W domu pierwsze co, to zmieniłem opony na nowo kupione, zimowe. Później spakowałem swoją walizę a Aleks swoją. Nawkładał tam głównie swoje zabawki, jakieś gierki i karmę. Ogarnęliśmy się w jakieś dwie godziny. Później wsadziłem Aleksa do wanny, oczywiście temu zebrało się na żarty i wciągnął mnie do wody. [...] Kilkanaście minut po północy leżeliśmy już w łóżku.

Zapakowałem dwie walizki do bagażnika dodatkowo trzy deski snowboardowe, kaski itp. Po jakiś piętnastu minutach, gdy dwa razy sprawdziłem czy aby na pewno niczego nie zapomniałem, czy zamknąłem wszystkie okna, drzwi, czy dokręciłem wodę itp. wyjechałem po dziewczynę. Zapakowałem jej walizki koło naszych i ruszyliśmy na lotnisko gdzie byliśmy po jakiś dwudziestu minutach. Aleks czy chciał czy nie, w takim miejscu musiał być na smyczy, wjechałem autem do samolotu (Jak to brzmi xd) po czym zająłem swoje miejsce obok dziewczyny, Aleks siedział koło mnie przy oknie a Wariat koło niego.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz