Wymieniliśmy spojrzenia z Aleksem, następnie spojrzałem na dziewczynę.
- Nie zdziw się jak będzie skakał dookoła ciebie co chwilę pytając czy czegoś nam trzeba.
- Taki troskliwy?
- Troskliwy. - parsknąłem cichym śmiechem. - Chce zgrywać tatusia na medal. - wyjaśniłem. - Ogólnie to jest raczej miły, ale mam z nim na pieńku bo jak byłem mały w ogóle się mną nie interesował 24 godziny sam, przez cały tydzień, czasem w niedziele zabrał mnie do kina czy gdzieś.
- A mama? - spytała.
- Moja mama zmarła przy porodzie, wolała uratować mnie, niż siebie... - westchnąłem, dziewczyna spojrzała na mnie. - Miała wypadek samochodowy, byłem wcześniakiem. - wyjaśniłem. - I lepiej o niej nie wspominać w domu, bo ojciec cały czas ma traumę i robi się dziwny jak się o niej wspomina.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz