Puściliśmy jakąś skoczną muzykę i każdy dostał po kawałku tortu. Później nadszedł czas na prezenty, Aleks podał dziewczynie paczkę z bransoletką, później, na końcu była moja kolej.
- Jeszcze raz najlepszego. - uśmiechnąłem się, podając jej pudełeczko w którym w środku był naszyjnik.
- I... jeszcze jedno. - dodałem. Ze stresu, serce zaczęło szybciej bić, gdy dziewczyna podniosła głowę patrząc na mnie, położyłem dłoń na jej policzku i złączyłem nasze usta w pocałunku.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz