czwartek, 22 października 2015

Od Taigi

Spojrzałam na niego zaskoczona nie sądziłam że obwinia się o to, przecież nie ma za co
- Axel gdyby nie Ty, to, to coś by nas zaatakowało. Nie wiem co to było ale na pewno nie było człowiekiem - zapewnilam patrząc na niego
- Ale żyło - przeczesal włosy
- I było niebezpieczne... Axel uratowales nas, zarówno siebie jak i mnie, wierz mi nie masz się za co obwiniac - Zapewnilam
- Nie wiesz czy było
- Wystarczyło mi to co widziałam - burknelam - trzeba będzie tam posłać ludzi - odwrocilam na chwilę wzrok zamyslajac się - Wiesz... - zaczęłam nagle
- Tak? - Nasze spojrzenia znowu się spotkały
- Jakoś dziwnie mi zostawać samej na noc... Mam pokój gościnny a wariat lubi jak mamy gości i poza tym i tak chciałam Cię prosić żeby rano tam jechać po samochód a sama nie chce się tam wybierać więc no ten...

Axel?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz