Zamyslilam się chwilę, jeśli to prawda trzeba będzie obmyslic sensowny plan, nie możemy wjechać z buta, bo wtedy jemu stanie się krzywda
- Nie możemy Ci dac podsluchu ani nic w tym stylu - spojrzałam na niego z powagą
- Zapewne będą chcieli mnie przeszukać - Dokończył za mnie
- Musimy być dyskretni, nikt nie może zginąć - oparlam łokcie o kolana a głowę schowalam w dłoniach
- Może ustawicie się wcześniej w bezpiecznej odległości i będziecie nas obserwować dam wam jakiś znak i wtedy będziecie dopiero mogli wejść - zaproponował
- Wiesz że jeśli się zorientują wcześniej dostaniesz kulke?- zapytałam jednak mój wzrok cały czas tkwił w chodniku
Axel?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz