Szybsze bicie serca, przyspieszony oddech? Tak właśnie to poczułam, kiedy znalazł się tak blisko mnie, mimo wszystko moja twarz nie wyrażała żadnych uczuć, może oprócz dwóch małych rumieńców, które zapewne zagościły na moich policzkach
- To nic - Powiedziałam cicho - Ale.. - Zaczęłam patrząc na niego z błyskiem w oku
- Ale?
- Wybaczę Ci to tylko wtedy, jak pójdziesz na ten cały bankiet - Uśmiechnęłam się łobuzersko - Więc nie masz wyboru - Powiedziałam z dumą, szczęśliwa, że wpadłam na tak chytry pomysł
- Nie mówisz serio - Westchnął
- Mówię bardzo serio i nie mów nie, bo zobaczysz wtedy jaka potrafię być nieprzyjemna - Odkręciłam butelkę z sokiem i wzięłam łyka
Axel?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz