- Napijesz się czegoś?
- Tak, soku poproszę. - uśmiechnęła się lekko.
Poszedłem do kuchni, wyciągnąłem z lodówki sok pomarańczowy i wróciłem do salonu.
Dziewczyna chwyciła butelkę, nawet nie zdążyłem jej puścić ponieważ w pewnej chwili Aleks skoczył na mnie sprawiając że wpadłem na dziewczynę muskając lekko jej usta swoimi. Szybko wstałem.
- Aleks, zwariowałeś? - skorciłem go wzrokiem, ten jednak zaczął szczekać nic sobie z tego nie robiąc po czym wrócił do swojego zajęcia. - Ja... przepraszam. - spojrzałem na nią przepraszająco.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz