Byłam zaskoczona, kiedy usłyszałam, że nie zamierza przychodzić, oraz kiedy dodali, że nie ma również zamiaru przychodzić na ten cały bankiet. Po jakiś dwóch godzinach byliśmy wolni.
- W takim razie co z zaproszeniem Axela? - Odezwał się ktoś unosząc kopertę z jego imieniem i nazwiskiem
- Ja ją wezmę - Jednym ruchem zabrałam kopertę, a także wzięłam swoją - Pogadam z nim - Dodałam na odchodnym i chciałam już wychodzić z tej sali, kiedy ktoś mnie zatrzymał
- Tai! - Poczułam czyjąś rękę na ramieniu
- Tak? - Odwróciłam się
- Bo na zaproszeniach jest napisane, że można przyjść z osobą towarzyszącą, może wybierzemy się razem? - Zaskoczyło mnie pytanie Matt'a
- Myślałam, że masz kogoś - Spojrzałam na niego nie ukrywając swojego zaskoczenia
- Od pewnego czasu nie - Przyznał
- Matt, nie jesteśmy już w gimnazjum, nie bawię się w takie rzeczy - Uśmiechnęłam się lekko - Widzimy się jutro w biurze.
Wsiadłam do swojego samochodu i pojechałam do Axela, skąd miałam adres? No w końcu pracuje w policji. Zapukałam do drzwi po krótkiej chwili otwarł mi chłopak
- No hej - Odezwałam się wchodząc do środka, widząc Alexa, który bawi się w robienie znaczków cicho się zaśmiałam - Masz tutaj zaproszenie, i nie interesują mnie Twoje wymówki masz być - Zastrzegłam sobie siadając wygodnie na kanapie
- Tak, rozgość się - Usiadł na krzesło przy biurku rzucając tylko okiem na kopertę
- Jeśli Cię nie będzie to przyjdę tutaj w tej kiecce i dostaniesz kulkę w kolano, po czym i tak zaciągnę Cię na tą cholerną sale - Zagroziłam w poważną miną
- Dlaczego tak się uparłaś?
- Bo nie ma mowy żebym została z nimi sama, poza tym, jeśli będę chciała uciec przed komendantem to będę miała z kim, wiesz jak on reaguje jak widzi dziewczyny w sukienkach - Przewróciłam oczami - Powinieneś mi zaproponować coś do picia
Axel?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz