piątek, 23 października 2015

Od Taigi

Uśmiechnęłam się i ruszyłam w stronę domu. Oczywiście od razu go otwarłam i wpuściłam swoich gości, miałam tylko nadzieje, że wariat nie będzie miał mi za złe, że sprowadziłam do domu psa
- Wariat, wróciłam! - Zawołałam, pies od razu podniósł uszy w celu obadania terenu, zapewne już wyczuł mojego małego przyjaciela. Nim się spostrzegłam w moją stronę leciała czarna kulka, która zgrabnie wskoczyła na moje ramię i z zaciekawieniem przyglądała się naszym gościom. Od razu pogłaskałam go za uchem. - Axel, Alex oto mój ukochany wariat - Przedstawiłam ich sobie
- Miło nam - Zaśmiał się Axel. Odstawiłam kota na ziemię i poszłam do kuchni
- Chcesz coś do picia? - Zawołałam
- Nie dzięki - Usłyszałam jedynie. Po kilku minutach wróciłam do pokoju, gdzie zastałam czające się na siebie zwierzęta i Axela, który to wszystko obserwował
- Nalałam wam wody w miseczki, wariat pokaże ładnie gdzie jest woda - Oparłam się o kanapę, patrząc na kota, ten jednak nie zwracał na mnie uwagi, podszedł powoli do psa, jednak kiedy ten wyciągnął ku niemu pyszczek, położył mu na nim łapkę i sprawił, że oparł ją o ziemię. Uniósł zwycięsko głowę i miauknął chyba na znak, że ma iść za nim. Widząc całą tą scenę zaśmiałam się jedynie
- Chodź, pokaże Ci gdzie możesz spać - Ruszyłam w stronę schodów
- Rzeczywiście Twój kot, ma Twój charakter - Odwróciłam się do niego widząc mały uśmiech
- Z tym wyjątkiem, że to słodka kulka puchu, jemu wszystko się wybaczy - Uśmiechnęłam się lekko i otwarłam jedne drzwi - To pokój gościnny, zaraz przyniosę Ci pościel i poduszki, łazienka jest po lewej, nie pomyl bo po prawej mam sypialnie, a drzwi są takie same

Axel?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz