Oparłem głowę o dłoń, zupełnie się wyłączając. Aleks co chwilę mnie szturchał żebym nałożył mu coś do jedzenia.
- Hej, kolego, nie możesz tyle jeść bo będziesz gruby. - stwierdziłem. - To ostatnia porcja. - dodałem poważnie nakładając mu kawałek mięsa, którego po chwili już nie było.
Chciałem iść się przewietrzyć, idąc w stronę balkoników mijałem Matta który pchnął mnie barkiem, ukradkiem spojrzałem w jego stronę, Aleks zaczął warczeć. Dałem mu znak dłonią, aby był spokojny po czym ustałem obok dziewczyny. Oparłem się o barierkę i wychyliłem za nią.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz