czwartek, 22 października 2015

Od Taigi

Wolną ręką dotknęłam jego czoła, robiąc dziwny wyraz twarzy. Po chwili opuściłam rękę i dalej patrzyłam na niego zaskoczona
- A Tobie co? - Zapytał lekko zaskoczony
- Idziesz tam - Wskazałam ręką na las - Tam gdzie jest ciemno, w środku nocy, sam - Wyjaśniłam
- Nie sam bo z Alexem - W mroku dostrzegłam jedynie jego mały uśmiech
- Jesteś chory - Westchnęłam - A co jeśli to prawda? - Zapytałam cicho, jakby obawiając się o podsłuchiwanie
- Co? - Zaśmiał się cicho
- To, że ten szpital dalej jest zamieszkiwany i nocami wychodzą na poszukiwania jedzenia - Obejrzałam się za siebie wracając do niego wzrokiem
- Chyba nie wierzysz w takie bzdury. Jak chcesz możemy się nawet przejść w tamtym kierunku, zobaczysz, że nic tam nie ma
- Chyba Cię do reszty pogrzało - Skrzyżowałam ręce, chociaż... Nie chciałam wyjść na taką co się boi, z jednej strony wiedziałam, że jest to irracjonalne, z drugiej... - Ale nie podejdziemy za blisko?
- Wiesz ja Cię nie zmuszam ani... - Zaczął, ale mu przerwałam
- Wezmę bluzę i latarkę - Skocznym krokiem udałam się w stronę swojego namiotu

Axel?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz