czwartek, 22 października 2015

Od Taigi

Nie wiedziałam, gdzie biegnę od chwili kiedy zobaczyłam to coś, praktycznie cały czas miałam zamknięte, gdyby nie szczekanie Alexa to nie byłabym nawet pewna, że ciągnie mnie Axel. Pierwszy raz tak bardzo się wystraszyłam, nie wiem co to było i nie chce wiedzieć! To już mniej się boję idąc na akcje, gdzie wiem, że mogę stracić życie. W końcu zatrzymał się obok naszych namiotów. Z ogniska dalej dochodziło światło, przez ostatnie płomyki ognia
- Co to było?! - Pisnęłam - Mówiłeś, że to bujdy! To nie było nic, nie śniło nam się to!
- Przecież wiem - Spojrzał na mnie odgarniając włosy
- Trzeba obudzić resztę - Powiedziałam stanowczo - I jechać, jak najdalej - Zaczęłam pospiesznie praktycznie zwijając swój namiot z całą zawartością
- Tylko ja nie piłem - Axel tymi słowami sprawdził mnie na ziemię, to prawda tylko on nie pił. Chociaż wypiłam tylko jedno piwo to i tak nie mogłam wsiadać za kółko. Niepewnie złapałam go za rękę, patrząc na niego szklistymi oczami
- Axel.. Ja nie chce tu zostawać

Axel?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz