Nie do końca wiedziałam co on zmierza więc przez pierwsze 10 minut siedziałam spokojnie na swoim miejscu, co jakiś czas wzięłam łyk wody, jednak po następnych 5 minutach postanowiłam coś zrobić. Zapłaciłam za nas i ruszyłam w stronę tylnego wyjścia, jak można było się spodziewać stała tam cała czwórka i na moje nieszczęście od razu mnie zauważyli. Mój plan? Granie słodkiej idiotki
- Och tutaj jesteś - Powiedziałam z uśmiechem - Szukałam Cię, mieliśmy coś zjeść, pojechać do Ciebie, nie podoba mi się ta nasza randka - Burknęłam udając obrażoną
- Mała, daj nam jeszcze kilka minutek, mężczyźni muszą załatwić kilka spraw - Jeden z tych napakowanych kolesi uśmiechnął się, do mnie, a ja miałam ochotę wybić mu wszystkie zęby. Jednak się powstrzymałam. Po minie chłopaka widziałam, że wie już dużo, jednak dalej pozostawała jedna sprawa tatuaż
- Ale masz mięśnie - Uśmiechnęłam się do niego podchodząc pewnym krokiem, zarzucenie włosami, trzepotanie rzęsami, coś co umie każda kobieta - Mogę? - Zapytałam niewinnie
- Pewnie - Powiedział dumnie, podnosząc rękaw koszulki, oczywiście zaczęłam udawać zachwyt, może i nie widziałam tatuażu, ale miałam nadzieję, że chociaż Axel coś dostrzeże
Axel?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz