Nie powiem było zabawnie, a takiego Axela widziałam pierwszy raz. Dyskretnie zasłoniłam się przed szampanem dzięki czemu byłam sucha
- Nieźle Ci poszło - Przyznałam z uśmiechem
- A dzięki - Również się do mnie uśmiechnął po czym spojrzał na tablicę - No cóż teraz Twoja kolej, tylko nie popsuj nam opinii - Zaśmiał się na co pokazałam mu język.
Mój wyścig skończył się zbyt szybko, praktycznie przy mecie wiedziałam, że nie wyhamuje idealnie więc dryftem ustawiłam się w tym samym miejscu, w którym stał mój samochód. Wyszłam z niego uśmiechnięta, już dawno się tak dobrze nie bawiłam
- Było mega - Zaśmiałam się do pozostałych
- Ej, dlaczego Ty jesteś sucha? - Zauważył jeden z jego kolegów, a ja jedynie zaśmiałam się krótko - Do jeziora z nią!
- Co?! Nie! - Zaczęłam wycofując się
- Oj dalej - Zaczęli się śmiać
- Nie mam nic na zmianę - Zaczęłam, jednak to ich nie przekonywało - Axel? - Spojrzałam na niego, jednak ten również się uśmiechał
Axel?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz