sobota, 17 października 2015

Od Axela

Nie powiem, nie było to miłe, jednak nie dałem po sobie poznać że mnie to ruszyło. Nie odpowiedziałem na jej ostatnie słowa, po prostu ruszyłem w stronę swojego samochodu i wróciłem do domu, tam nakarmiłem Aleksa i usiadłem na kanapie. Wsłuchując się w głuchą, smutną ciszę. Wtedy moje zamyślenie przerwał sms od Eddi'ego.
- "Bijesz na tor?"
- "Będę za 20 min"
Nie miałem nic lepszego do roboty, a przebywanie na torze wśród znajomych w pewien sposób mnie odpręża. Poszedłem do sypialni, przebrałem się w czarne jeansy, białą koszulkę i skórzaną kurtkę.
Aleks został w domu, otworzyłem drzwi garażowe i tu zaczął się problem, które auto zabrać. Postawiłem na Lamborghini Dallas, zabrałem kluczyki i ruszyłem w stronę toru, na miejscu byłem po kilkunastu minutach. Wszystko było oczywiście legalne, ponieważ organizatorem naszych małych spotkań, był syn właściciela toru i miał zgodę. Zatrzymałem się obok swojej paczki, wysiadłem z auta, przywitałem się z nimi, oparłem o drzwi i rozpoczęliśmy konwersację.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz