- "Bijesz na tor?"
- "Będę za 20 min"
Nie miałem nic lepszego do roboty, a przebywanie na torze wśród znajomych w pewien sposób mnie odpręża. Poszedłem do sypialni, przebrałem się w czarne jeansy, białą koszulkę i skórzaną kurtkę.
Aleks został w domu, otworzyłem drzwi garażowe i tu zaczął się problem, które auto zabrać. Postawiłem na Lamborghini Dallas, zabrałem kluczyki i ruszyłem w stronę toru, na miejscu byłem po kilkunastu minutach. Wszystko było oczywiście legalne, ponieważ organizatorem naszych małych spotkań, był syn właściciela toru i miał zgodę. Zatrzymałem się obok swojej paczki, wysiadłem z auta, przywitałem się z nimi, oparłem o drzwi i rozpoczęliśmy konwersację.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz