sobota, 17 października 2015

Od Axela

Wywróciłem niezauważalnie oczami, nie przepadam za nią, nienawidzę takich nadętych ludzi.
- Takie rzeczy się wie, akcja jest dla nich charakterystyczna. - rzuciłem obojętnie, patrząc w zupełnie innym kierunku. Spostrzegłem Leona, który dał znak dłonią, abym do niego podszedł, skinąłem lekko głową. - Będziemy się jeszcze pewnie widzieć. - dodałem i ruszyłem w kierunku patologa. "Niestety" - pomyślałem.
- Śmierć nastąpiła jakieś 8-9 godzin temu... - zaczął.
- Czyli między północą a dwudziestą trzecią....
- Tak, żadnych świadków. Nie sądzę, żeby zmarł w tym miejscu, nie ma żadnych śladów krwi. Więcej powiem Ci po sekcji. - powiedział i zniknął w tłumie ludzi.
Westchnąłem i przejechałem dłonią po twarzy, wtem, na ścianie niewielkiego sklepu zoologicznego, który był naprzeciwko spostrzegłem kamerę, wyglądało na to, że działa.
- Alex, chodź. - zagwizdałem i ruszyliśmy w kierunku sklepu.
Bez problemu udało mi się załatwić nagranie, przegrałem je na swojego pendrive'a i ruszyłem na komendę, ponieważ na miejscu zbrodni było tylko kilka osób z oddziału specjalnego.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz