Uśmiechnęłam się lekko po czym związałam włosy w niesfornego kucyka, aby mi nie przeszkadzały podczas jazdy
- Dla rozrywki czy z zakładem? - Zapytałam jedynie
- A jeździłaś kiedyś? - Zapytał z lekkim uśmiechem
- Raz -Wzruszyłam ramionami
- To może lepiej dla rozrywki - Zaśmiał się cicho podpływając do jednej motorówki i siadając na niej, jego pies dzielnie siedział z tyłu
- To urocze - Powiedziałam siedząc już na drugiej motorówce, ten spojrzał na mnie pytająco - Wasza więź, traktujesz go co najmniej jak młodszego brata, to jest urocze - Wyjaśniłam z uśmiechem
- Mówiłaś, że też masz kota - Zaczął, na co się zaśmiałam
- Ma podobny charakter do mnie - Odpaliłam motorówkę - Więc chyba możesz się domyślić, że nie zawsze jest przyjazny - Mrugnęłam do niego, patrząc przed siebie - To kto mówi start i dokąd płyniemy? - W sumie to miał rację, wariat nawet jeśli miał swoje humorki to był mi najbliższą rodziną, w końcu praktycznie wszystko mu wybaczam
Axel?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz