niedziela, 18 października 2015

Od Axela

Nagle zadzwonił mój telefon, gdy odebrałem usłyszałem szczekanie Aleksa.- Aleks, prosiłem cię żebyś nie używał telefonu gdy mnie nie ma. - pies odpowiedział, oczywiście po swojemu. - Zachowuj się. - powiedziałem na koniec i się rozłączyłem.
- Aleks tęskni? - zaśmiał się Lory.
Uśmiechnąłem się lekko, lecz szybko mój uśmiech zniknął, kiedy zobaczyłem Tio. Nadęty dzieciak, myśli że jest najlepszy a tak naprawdę gówno potrafi.
- Pacz, widziałeś już wyniki? Ścigasz się ze mną, szykuj się na porażkę, Axi. - zaśmiał się ironicznie i odchodząc pociągnąłem mnie z bara, oddałem mu popychając go.
- Axel, zostaw go, nie warto. - Eddie złapał mnie za ramię, odepchnąłem jego rękę od siebie i ze złością ruszyłem w stronę barku z napojami.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz